Magazyn Sztuki -  wydanie internetowe. Pismo o sztuce najnowszej. Arty?ci, wydarzenia, krytyka, rynek sztuki
Magazyn Sztuki - wydanie internetowe 1995-2006. Archiwalna wersja serwisu publikowanego w latach 1998-2006. Okładka pochodzi z wakacji 2006 roku. Udostępniamy ponownie "Magazyn" ze względu na liczne teksty o sztuce i kulturze, które ukazały sie wyłącznie online, a da się je jeszcze czytać...

Cover: Patriotyzm - ale co to znaczy? Marta Raczek

Illia Chichkan, Hymn (wideo)

Skojarzenia, jakie zwykle wywołuje słowo patriotyzm, są najczęściej dość jednoznaczne. Na myśl przychodzą uroczystości państwowe, pamięć o przodkach, zwłaszcza tych, którzy przelali krew za ojczyznę, broniąc jej suwerenności, bądź starając się ją ustanowić, patetyczna poezja i harcerskie pieśni, apele, pogadanki. Podsumowując: pompa od święta, zwykle nieprzekładająca się na codzienność. Myśl o stosunku do patrii nie pojawia się wówczas, gdy kolejne pokolenie absolwentów jedzie pracować na zmywaku w Anglii, bądź Irlandii, nie ma jej, gdy mówimy, że Polska to beznadziejny kraj, trudno ją odnaleźć w narzekaniach na biurokrację i korki uliczne. Patriotyzm to słowo pojawiające się od święta, a towarzyszące mu przeżycia są jeszcze bardziej okazjonalne. Barwy klubowe, czyli polsko-ukraińska wystawa o patriotyzmie dzisiaj zorganizowana przez krakowską Fundację F.A.I.T. i Vierę Kosinę pozwoliła zarówno ukazać, jak i spojrzeć na miłość do ojczyzny inaczej, nie z poziomu trybun na Placu Defilad, lecz z perspektywy podwórka, domu, codzienności.

Oglądając prace zgromadzone na wystawie, niemal natychmiast zauważamy różnicę pomiędzy ukraińskim i polskim podejściem do patriotyzmu. Zrywy narodowe i walkę o własne prawa demokratyczne Polacy przeżyli siedemnaście lat temu, Ukraińcy stanęli przed tym zadaniem nieco ponad dwa lata temu. Pojawiająca się w ich działaniach artystycznych tematyka patriotyczna, choć wyrażana często przy pomocy stylistyki karykatury, nie jest prześmiewcza, lecz poważna. Wyraża gorzką refleksję nad faktem, jak szybko działanie w imię patriotyzmu, może ten ostatni zdewaluować. Jest krytyczna na poważnie. Akcja Mykolaya Ridny nie jest jedynie zgrywą w stylu Wspólnoty Leeżeć, jest raczej krzykiem młodego Ukraińca pozbawionego szans na wyjazd do Niemiec, gdyż nie przyznano mu wizy. Artyście grozi wszak realna kara, z więzieniem włącznie. Przypomina to czasy głębokiego PRL-u, w których możliwość wyjazdu do Niemiec traktowana była jak przepustka do raju, a jednostka w pełni podlegała łasce bądź niełasce państwa. Patrząc na wycięte z papieru twarze-maski polityków ukraińskich z pierwszego szeregu walki o wolność, które członkowie grupy SOSka założyli na twarze, by, choć w ten sposób wyprowadzić te postacie na prawdziwą ulicę, przywołują odległe echo Polskiego ZOO. Jednak celem nie jest kabaret, lecz pokazanie, że ci, którzy mienią się największymi patriotami, obrońcami praw ludu ukraińskiego są w rzeczywistości równie od niego oddaleni, jak od przeciętnej charkowskiej ulicy czy kijowskiego metra. REP prezentuje system symboliczny, który służy do wyrażenia uczuć patriotycznych. Emocje - a do nich wszak zalicza się miłość do ojczyzny - zostają przekute w proste symbole, które można dowolnie zestawiać, w zależności od zapotrzebowania, tak jak hasła, którymi żonglują politycy: proste i łatwe w użyciu/zużyciu. Ułożony z tych symboli hymn, wymalowany na ścianach Galerii reprezentuje patriotyzm w redakcji ksenofobicznej, nacjonalistycznej, dośrodkowej, ukonstytuowanej na różnicy swój - obcy, rozumiany tu zawsze jako wróg. Przed taką postawą broni się Illia Chichkan - znany w Polsce ze współpracy z Piotrem Wyrzykowskim - z którego ust miast podniosłych, lecz pustych słów wypadają kolorowe banki mydlane, równie kruche i ulotne, jak marzenia o wspólnocie narodowej. Być może wciąż żywa pamięć wydarzeń z grudnia 2004 roku powoduje, że ukraińska wersja patriotyzmu jest ufundowana na zaangażowaniu, głodzie wielkich czynów, ale jednocześnie rozczarowaniu postawą polityków i poczuciu bezradności wobec aparatu państwa i jego mechanizmów.

Łukasz Gronowski, Polski pejzaz romantyczny (wideo)

Patriotyzm w pracach polskich artystów jest znacznie bardziej zróżnicowany, mniej polityczny a bardziej codzienny. Polacy pokazali przede wszystkim dystans i umiejętność krytycznego, ale i analitycznego spojrzenia zarówno na uczucie patriotyzmu, jak i na samą ojczyznę, a poprzez nią na zbiorową, polską naturę. Dobrym przykładem jest wideo Huberta Czerepoka "Do you know anything about Polish art?" - sonda uliczna, podczas której przedstawiciele różnych narodowości dzielą się z nim swoją wiedzą i spostrzeżeniami dotyczącymi polskiej sztuki, która okazuje się być niemal nieobecna w zbiorowej świadomości. Przebija się na arenie międzynarodowej przede wszystkim poprzez prasowe doniesienia o kolejnych skandalach obyczajowych, których jest powodem. Tylko jeden z respondentów wychwala postawę polskich artystów, ich twórczość, posuwa się nawet do stwierdzenia, że artyści zachodni powinni się od Polaków uczyć zaangażowania i wyrazistych, a nie konsumpcyjnych, postaw. Krytyczne w stosunku do polskiej odmiany pannarodowego patriotyzmu jest wideo Łukasza Gronowskiego "Polski utwór romantyczny", w którym artysta świadomie posługuje się strategią kiczu. Wykorzystując cukierkowe widoczki, u których genezy leży polska odmiana romantyzmu - kierunku silnie kojarzonego z postawą patriotyczną i traktowanego jako jej nośnik - łącząc je z pretensjonalną piosenką śpiewaną przez gwiazdę estrady lat siedemdziesiątych, pokazuje zarówno zawrotne tempo, jak i kierunek dewaluacji ideałów, które kiedyś rozpalały tysiące młodych ludzi, gotowych przelać krew za ojczyznę. To wyraz patriotyzmu pocztówkowego, który działa na emocje, ale nie zachęca do budowania i rozwoju ojczyzny. Krytykę źle pojętego patriotyzmu przeprowadza także Michał Kowalski, prezentując zestaw dla każdego polskiego patrioty, pod warunkiem, że jest on prawdziwym Polakiem (wszechpolakiem?), katolikiem i obrońcą wartości najwyższych, który dba o własne imię. Nawiązując do akcji Daniela Olbrychskiego, który szablą niszczył prace Uklanskiego w Zachęcie, artysta stworzył zestaw dwóch szabel do użycia w razie niebezpieczeństwa. Dwie szable - nawiązujące do sarmackiej buty Polaków, która dała im z jednej strony wiktorię wiedeńską, z drugiej doprowadziła do zniewolenia ojczyzny - stanowią symbol cienkiej granicy pomiędzy dobrze i źle pojętym patriotyzmem.

Hubert Czerepok, sonda uliczna (kadr z filmu)

Hubert Czerepok, sonda uliczna (kadr z filmu)

Lecz patriotyzm w wydaniu polskich artystów to nie tylko wielkie słowa i gesty, czy też krytyka owych postaw. Codzienny wymiar patriotyzmu starali się pokazać w swojej pracy Bogna Sroka i Bartosz Mucha. Zaproponowali oni zestaw dmuchanych poduszek-godeł państwowych, które mają ułatwić codzienną manifestację uczuć patriotycznych. Sam projekt jest bardzo odważny, jeśli weźmiemy pod uwagę niezwykłe wyczulenie panujące w Polsce w kwestii wykorzystania symboli narodowych. Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych każdy obywatel może wywiesić na swoim balkonie flagę, jeśli tylko ma na to ochotę, w Polsce można to uczynić jedynie w wyznaczone dni roku, w innym wypadku można się narazić na dotkliwe kary. Nadmierna ochrona symboli narodowych jest z jednej strony spuścizną po latach rozbiorów, z drugiej strony ich użycie zostało poddane kontroli w okresie PRL-u, aby uchronić je przed wykorzystaniem w niewłaściwym kontekście - np w czasie strajków. Większość z wprowadzonych wówczas przepisów obowiązuje do dziś, toteż pojawienie się na plaży z poduszką-godłem może się zakończyć poważnymi kłopotami. Codzienny wymiar patriotyzmu odnajdujemy też w pracach Gawła Kownackiego i Piotra Wyrzykowskiego. Ten pierwszy odwołuje się do powszechnego mechanizmu, który powoduje, że rośnie w nas duma, gdy zauważamy, że "nasi tu byli". Listy płac hollywoodzkich filmów, na których Kownacki z uporem maniaka śledzi polskie nazwiska są doskonałym przykładem tej tendencji. Piotr Wyrzykowski sprowadza patriotyzm, ale jednocześnie braterstwo między narodami do rzeczy najprostszych - takich jak miłość, macierzyństwo i ojcostwo. Narodziny dziecka - owocu polsko-ukraińskiego związku stają się symbolem więzi pomiędzy tymi narodami, znacznie silniejszej niż umowy międzypaństwowe, bo opartej na wspólnocie krwi.
Podsumowując wystawę nie sposób nie zauważyć, że strona ukraińska zaprezentowała patriotyzm przede wszystkim w wydaniu politycznym, w którego kontekście pojawiła się walka o wolność, niezależność i ideały demokratyczne. Strona polska zaprezentowała olbrzymią różnorodność oblicz patriotyzmu, uczucia, które pozornie wydawało się już zapomniane, a które oto pojawiło się zarówno w wymiarze politycznym, historycznym, jak i codziennym. To właśnie jest największą wartością krakowskiej wystawy - prezentacja różnorodnych postaw, wymykających się jednoznacznym klasyfikacjom i ocenom, tak jak wymyka się im wielość indywidualnych podejść do świętej miłości kochanej ojczyzny, którą jak wiadomo czują jedynie umysły poczciwe.

Bartosz Mucha, Bogna Sroka - Nadmuchany patriotyzm

Grupa SOSka

Grupa SOSka